Cytat:
|
Mam dwóch znajomych którzy kupili Hyundaie. Mieli najbliżej i najtaniej do salonu w Tarnowie. Ale wyglądał jak w opisie wyżej (czyli trzeba się było przeciskać między samochodami) i jeden kupił w Krakowie a drugi w Rzeszowie...
|
I? W ostatnich miesiącach objechałem chyba kilkudziesięciu dealerów różnych marek i też potwierdzę, że salony Kii były chyba jednymi z mniejszych. W Warszawie (stolicy! chciałoby się powiedzieć "wizytówce" kraju) jedyny duży/wygodny salon to ten przy Puławskiej, ale oferuje najniższe rabaty. Przy Połczyńskiej nie idzie zaparkować (są tam jeszcze salony innych marek, na parkingu jest sajgon), na Pragę w ogóle ciężko dojechać i też nie ma gdzie stanąć, a z tych "północnych" jeden przypomina starą zamkniętą fabrykę, a drugi jest nowoczesny ale również malutki (w środku stoją chyba tylko 3-4 modele, reszta już niestety na parkingu na zewnątrz).
Tylko jakie to ma znaczenie? Kupuję samochód a nie wynajmuję lokal i wygląd/wielkość salonu nie ma dla mnie absolutnie żadnego znaczenia. Z auta zamierzam korzystać codziennie, dealera będę odwiedzał raz do roku przy okazji przeglądów. Ale jak widzę niektórzy wolą kupić gorsze auto, bo salon jest duży i przeszklony. Można i tak...
Swoją drogą najgorszy salon jaki odwiedziłem należał właśnie do Forda i znajdował się na Ursynowie. Parkingu nie miał w ogóle (był tylko parking osiedlowy z zakazem parkowania dla nie-mieszkańców), a w środku stały tylko 2 auta z czego jeden to Focus poprzedniej generacji.
Co do Mazdy i komentarza wyżej - również się zgadzam. Auta piękne, a wykonanie w środku nieraz lepsze niż w klasie Premium. U mnie Mazdę 3 również skreślił głównie silnik (musi być uturbiony i oferować moc od samego dołu).
@
wesmond
: Jeśli zamawiałeś 1.0 albo jakiegoś diesla, to na styk przed końcem roku może się wyrobisz. Na benzynowe 1.5 bym nie liczył.