Temat: [Mondeo 2000-2007] Błąd P0251 i P1211 wie ktoś co to?
View Single Post
Stary 20-09-2019, 19:06   #108
pawelklepa
ford::amateur
 
Imię: Paweł
Zarejestrowany: 26-11-2015
Skąd: Kerpen / Niemcy
Model: Mondeo MK3
Silnik: 2.0 TDCI
Rocznik: 2002
Postów: 3
Domyślnie Problem z układem paliwowym 2.0TDCI 130KM

Witam szanownych kolegów,


Na wstępie chcę tylko powiedzieć, iż wiem, że tematów z podobnymi problemami jest sporo, jednak nigdzie nie natrafiłem na konkretne podpowiedzi jak to rozwiązać.

A więc streszcznie całej historii:

Pacjent: jak w tytule, 2002 rok prawie 300.000 na liczniku.
Od dobrych dwóch-trzech miesiecy pojawiała się przekleta sprężynka (kontrolka świec żarowych), spadek mocy, rzadko lecz jednak silnik gasł. Początkowo sporadycznie, lecz problem się powoli nasilał. Po ponownym starcie silnika wszystko wracało do normy. Ostatni miesiąc jeżdżąć spokojnie tak do 120km/h czasami nawet zapominałem, że autko ma problem.
Po podłączeniu pod kompa błąd: P0251 - Zawór regulacji dawki paliwa pompy wtryskowej A.
Wczoraj zacząłem od naprostrzej sprawy, czyli wymiana filtra paliwa. Paliwko ze starego filtra zlane do słoiczka i powiedział bym zero opiłków, poza paroma malutkimi czarnymi paproszkami które i tak na metal nie wyglądały (dosyć długo unosiły się zanim powoli opadły na dno.)

Dzisiaj chcąc zobaczyć czy dało to jakiś efekt poleciałem chwile tak 140-150km/h no i stało się.
Silnik zaczął przerywać, do tego w momencie przerwy zapłonu słychać taki jak by trzask spod maski. Po przejechaniu paru kilometrów autko już nie dało rady.
Doszło naprawdę duże kopcenie.
Na tą chwile odpala z wielkim trudem, trzymając ok 500 obr/min, i tak jakby nie chodzi na wszystkie tłoki. Mega szarpanie silnika i brak reakcji na gaz. Po paru minutach wolne obroty dochodzą do 800/min i praca sie trochę uspokaja. Reakcja na gaz wraca, lecz mam kłęby czarnego dymu i nie wkręca się gładko na wyższe obroty.

Tak więc, to, że jest problem z układem paliwowym już wiem.
Wymiana pompy oraz wtrysków nie opłaca się już w tym aucie. Jednak jeśli były by to tylko same wtryski to bym się tego podjął. W ostatnim czasie zainwestowałem troche w to auto by jeżdżę nim do pracy i szkoda troche oddać za parę groszy.
Pytanie jest czy te dodatkowe objawy mogą wskazywać bardziej konkretnie winowajcę, tak abym mógł spróbować go jeszcze naprawić? Może miał ktoś z was podobną historię i może mnie konkretniej nakierować w którą stronę pójść.
Niestety nie mieszkam w Polsce i u mnie naprawa całego kompletnego układu przewyższy wartość auta prawie dwukrotnie.

Będę wdzięczny za szczere odpowiedzi i brak zbędnego pierdo*enia.

Pozdrawiam
pawelklepa jest offline   Odpowiedź z Cytatem