Podsumuje Ci na szybko. Nie ma czegoś takiego jak fotelik 0-13kg przodem. Fotelik to nie tylko ochrona przód tył ale również ochrona boczna i przed dachowaniem. Różne są sytuacje na drodze ja nie mam prawa wątpić w niczyje umiejętności ale wiem, że nawet zawodowi kierowcy zasypiają za kółkiem, ludzi unikają wypadków (nawet tu na forum ktoś opisywał) uciekają do rowu. Czasem na śliskim można lapnąć pobocza i dachować. Fotelik ma za zadanie zminimalizować wszystko co się da. Nie tylko czołówkę i wjazd w dupę.
U mnie w pracy ludzie pytają głupi dałeś tyle za fotelik a jak Cię tir zmiażdży to co Ci fotelik pomoże. No wtedy to już nic...
Ale na przykład nie kupuje się fotelika z poduszką zamiast pasów bo przy dachowaniu dziecko wypadnie i warto to wiedzieć. Ale ktoś i tak kupi bo jest bajer i szybciej się dziecko instaluje...
Do senda. Tyłem jak najdłużej się da. Dobry fotelik, dobrze dobrany i nie znam dziecka któremu by było niewygodnie. Nie ma czegoś takiego jak problem z nogami. Nie ma dla mnie też tłumaczenia czy jadę po bułki za róg domu czy na drugi koniec Europy...
W załączniku syn mój Maciej 4,5.miesiaca i 8 kg wagi w foteliku avionaut pixel.
Wysłane z mojego SM-G955F przy użyciu Tapatalka
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.