Odp: Wibracje karoserii i kierownicy powyżej 100km/h. Brak powyżej 170km/h.
Witam wszystkich.
Przerobiłem temat i to jak ;-)
Drgania od około 90 do 140 km/h plus ściąganie na prawo. W jeżdzie miejskiej spokojnie jak w nowym samochodzie ( poza ściąganiem ) i teraz :
- Nowe opony na sprawdzone felgi aluminiowe , opony zimowe i felgi stalowe , oba komplety wyważane po dwa razy za każdym razem w innym warsztacie. Cztery wizyty na stacjach ( różnych ) diagnostycznych - zero luzów w przodzie "beton" , wizyta u mechanika - w ręce breszka i sprawdzanie wszystkiego - sworzni , tulei , poduszek potem sprężyn , amortyzatorów , łożysk amortyzatorów , półoś lewa bez luzu , półoś prawa bez luzu , przeguby wewnętrzne ok … zero luzów jak nowe auto.
Jada na A4 - od 90 trzepie , ręce opadają.
Pomysłów brak - wyczytane na forum że to musi być półoś - no to zakup używanej , nowe łożysko podpory , osłony itp. itd. - jazda na A4 … Qrwa mać ! Nic ! nadal telepie.
Mechanik rozkład ręce
Wyjazd na SKP , zero luzów , wszedłem pod samochód - z lewej sworzeń wachacza był wymieniany bo na śrubach a z prawej jeszcze fabryczny bo na nitach. Diagnista i mechanik pukają się w głowę - przecież nie stuka luzów nie ma - to nie on jest winny. Uparłem się - wymień bo jeszcze spróbuję na zbieżność podjechać może to cos wpływa na trzepanie i ściąganie ( podkreślam zbieżność sprawdzana za każdym razem czyli 4 razy na SKP ) , wymiana sworznia wahacza , wyjazd na trasę i łzy wzruszenia … NIE TELEPIE i NIE ŚCIĄGA …. Podkreślam - stary sworzeń był w porządku tzn nie stukał nie miał objawów zużycia … nie wiem co było z nim nie tak ale jedyne co to po wykręceniu z wahacza jego trzpień dał się palcami ruszyć tzn nie stawiał aż takich oporów jak nowy
|