Odp: jak się u was spisują reflektory LED statyczne, ew. dynamiczne
Mam reflektory adaptacyjne z systemem Glare Free. W starym aucie używałem H7. Różnica na plus jest bardzo duża, zarówno jeśli chodzi o barwę światła, jak i zasięg. Zauważalna i przydatna jest funkcja skręcania snopu światła reflektorów na zakrętach, zjeżdżaniu ze ronda itp sytuacjach.
Po wyjeździe z obszaru oświetlonego latarniami włączają się światła długie, na których jedzie się praktycznie cały czas. Jednak w czasie jazdy po drogach o dużym ruchu, sporo kierowców (oceniłbym, że 10-20%) miga światłami. Nie wiem, czy światło ich oślepia, czy są nadwrażliwi, bo zauważalne jest wycinanie wiązki światła. Np samochody poprzedzające są oświetlone do wysokości tablicy rejestracyjnej. W czasie łagodnych zakrętów w czasie jazdy drogami krajowymi światła "pracują" i wtedy jest większe prawdopodobieństwo, że kierowcy z naprzeciwka mrugną. Uważam, że gdy droga jest zatłoczona, wtedy warto przełączyć światła na mijania, a Glare Free używać, gdy z naprzeciwka nie jadą sznury samochodów. W komputerze auta można wyłączyć opcję "inteligentne światła" lub "światła automatyczne", natomiast brakuje mi wyłącznika samego systemu Glare Free, lecz z zachowaniem automatyki tzn przełączania świateł na mijania w razie pojawienia się innego auta w pobliżu.
Zauważyłem jeszcze, że o ile w reflektorach halogenowych w moim starym aucie była znaczna różnica między oświetleniem mijania i długimi, to w nowym Focusie różnica ta nie jest tak duża. Przełączenie na długie powoduje podwyższenie wiązki światła, natomiast nawet na światłach mijania jest bardzo dobre oświetlenie poboczy.
Generalnie uważam, że warto mieć reflektory adaptacyjne mimo, że mają też wady tzn. że mimo zaawansowanego systemu może wystąpić oślepianie kierowców z naprzeciwka, są drogie w razie uszkodzeń np stłuczki itp. Kupując auto początkowo zamierzałem zamówić statyczne, potem zdecydowałem się na adaptacyjne kosztem pewnych oszczędności w innym wyposażeniu np rezygnując z nawigacji. Komfort oświetlenia jest ważniejszy niż szereg innych "wynalazków", jakie montowane są obecnie w nowych autach.
|