Cytat:
|
Kula w łeb dla sukins... kompletnie, kompletnie nie widzę żadnego najmniejszego powodu ułaskawienia.
|
Nie wiem co nazywasz ułaskawieniem (jest to akt prawny polegający na darowaniu kary lub złagodzeniu wyroku), ale - jak dla mnie - kierowca powinien bezwzględnie siedzieć i w pudle czekać na rozprawę sądową. Przy tego typu zdarzeniach, sprawcy często nie wytrzymują presji otoczenia i uciekają na drugi koniec świata (ma to znaczenie, gdyż bez wyroku sądowego ubezpieczyciel może odmówić poszkodowanym odszkodowania i zadośćuczynienia), bądź też rodzina strony poszkodowanej szuka okazji, by sprawcę wysłać w zaświaty...
Inną sprawą jest odporność psychiczna sprawcy. Jeśli jest to człowiek, który ma choć odrobinę "moralnego niepokoju", jakim nazywamy sumienie, to być może pobyt w zakładzie karnym nie będzie jego jedyną tragedią.