Chodziło mi o to, że napisałeś, że w twojej opini pieszy nie musi patrzeć przed wejściem na jezdnię.
Oczywiście, że ma patrzeć.
Taki ma obowiązek.
Także w trakcie przejścia ma patrzeć.
Przez takie podejście jak prezentujesz wypaczasz kodeks.
Wcielasz taką opinię do obiegu społecznego i staje się ona mimowolnie uznanym zwyczajem.
I potem zdarzają się takie kuriozalene sytuacje, że pieszy tłumaczy kierowcy, że samo zbliżenie się jego do przejścia powinno skutkować obowiązkiem zatrzymania się auta celem ustąpienia pierwszeństwa.
Poważnie, są takie kwiatki.