Pali bezpiecznik zapłonu f24
Witam,
W piątek 18.10. ok. godz. 15.00 podczas jazdy (na rondzie) po przejechaniu od startu około 12 km samochód zgasł. Po przekręcaniu stacyjki żadna lampka nie reagowała a silnik nie odpalał. Po pierwszej weryfikacji okazało się że spalony jest bezpiecznik F24 pod nogami pasażera.
Po jego wymianie samochód odpalał, jeździł, był kilkukrotnie gaszony i bez problemów za każdym razem odpalał. Pojechałem do domu około 1,5 km i postawiłem na parkingu pod domem. Przez tydzień nim nie jeździłem ale trzy razy w ciągu tego tygodnia go odpaliłem by zobaczyć czy w ogóle odpala i odpalał.
W poniedziałek przejechaniu ok 6km podczas jazdy ponownie zgasł. Na gorąco wymieniałem bezpiecznik ale podczas każdego odpalania samochód nie reagował (nawet kontrolki się nie zapalały) a bezpiecznik również się palił, tak 3 razy bo miałem tylko 3 bezpieczniki.
Samochód holownikiem (około 13.00) został zaprowadzony do mechanika. Mechanik około 17.00 się za niego zabrał ale po wymianie bezpiecznika odpalał i na krótkich trasach jechał bez problemów, jakiś przebić na kablach nie stwierdził. Samochód odebrałem i faktycznie odpala i przejechałem nim 5 km i jest ok.
Czy ktoś miał podobny problem?
Potrzebuję samochód na do jazdy a nie wiem czy za 3, 5, 10 czy 50km będzie to samo?
|