Falujące obroty
Witam.
Otóż mam taki problem z moją foczka.
Około 200-300 km temu wymieniłem szczotki w regulatorze napięcia w alternatorze gdyż napięcie skakało do nawet 16V. Regulator zostawiłem oryginalny.
Przez dłuższy czas był spokój. Teraz od kilku dni na światłach mijania lub długich, falują mi obroty nawet tak spadają że silnik gaśnie ale dzieje się tak jak stanę gdzieś na drodze lub jak dojeżdżam to pojawia się kontrolka akumulatora.
Co zrobiłem:
- Zostawiłem samochód na noc i następnego dnia sprawdziłem miernikiem stan akumulatora i miałem idealny wynik.
- Następnie miernikiem znów sprawdziłem napięcie na zapłonie,podczas uruchamiania,na włączonym silniku bez żadnych odbiorników, z światłami wszystkimi i się zdziwiłem ale napięcie książkowe.
- Podłączyłem pod prostownik na około 10 godzin z myślą że pomoże ale nie pomogło.
- Wszystkie bezpieczniki są sprawne.
- Wszystkie masy pod maską,w środku samochodu i nawet w bagażniku wyczyszczone do gołej blachy i smarem miedzianym.
Nie wiem czy dobrze zauważyłem ale na zimnym silniku wszystko jest ok,obroty nie drgną nawet. Jak się rozgrzeje porządnie to się zaczyna problem.
Jutro zobaczę od rana czy na zimnym falują obroty na światłach.
Samochód stoi 24/7 pod chmurką i robi krótkie trasy.
Co to może być za przyczyna.
Myślałem o świecach które nie wiem kiedy były wymienione.
Ford Focus Mk1 1.4 16v 1998r Hatchback (Benzyna bez gazu)
Przebieg oryginalny 189 km tysięcy.
Ps. Sorry za taki długi tekst ale chciałem dokładnie opisać mój problem.
Ostatnio edytowane przez Iped ; 04-11-2019 o 00:57
|