Czesc Panowie.
Czy luz na tych szybkozłączkach widocznych na filmie, zwłaszcza zauważalny na 0:16 sekundzie przy filtrze paliwa, i na tej złączce z 0:52 sekundy (nie wiem czy to pompka jakaś ?) to normalny luz? Mam częste problemy z odpalaniem po dłuzszym postoju, jak już odpali to jest ok, można gasic i odpalac do woli, ale jak ma te swoje napady, zwłaszcza po nocy albo po pracy to nieraz krecenie 2,3, a nawet i 20 razy nic nie daje. Dziś kreciłem 20 razy po pracy i zero, kręci bo kręci, niby coś załapuje i odrazu gasnie, jak by się dławił.
https://www.youtube.com/watch?v=O1bICUUzoj0
Wymienione aku, rozrusznik, filtry.
Kiedyś nie mogłem go odpalic, kilka prob, odpiełem złącznike z 0:52 sekundy filmu, było słychac bulgotanie ale paliwa nie wyleciało nic przy złączce, coś jak syczenie i od strzała ruszył po zapieciu złączki, chyba że był to zbieg okolicznosci. Dziś to niestety nie pomogła.
Po odkręcaniu odpowietrznika na obudowie filtru słychac uciekające powietrze. Norma ?
Nie patrzcie na zalania po ON przy filtrze i tym elemencie z 52 sekundy którego nie znam, bo powstały dzis po odpinaniu węzyków.
Nie znajduje nigdzie też u siebie zawork zwrotnego.
Po 30 minutach stania odpalił od strzała, ale wiem że rano znowu będzie kicha.
Pare razy podobna akcja, jak sie obrazi to mozna kręcic do osranej smierci, a nieraz wracam za poł godziny zrobic próbe i od strzała.
Macie jakies pomysły?
Problem raz częściej raz rzadziej.
Od pół roku, czyli od kiedy go mam.
1.8 tdci 2007