Cześć wszystkim!
Mam problem z moim Mondziem 1.8B 125KM.
Silnik jest po kapitalnym remoncie, w ostatnim czasie dopieszczona została głowica - wymiana prowadnic zaworowych i szklanek, luzy idealnie ustawione.
Cały układ zapłonowy jest nowy, tak samo jak krokowiec (Pierburg). Kompresja na wszystkich cylindrach idealna, a błędów na komputerze brak. Problem polega na tym, że po odpaleniu na zimnym silniku obroty nagle spadają do około 500 i auto zaczyna przygasać, telepać się, jeżeli nie dodam gazu to gasnie całkiem. Jak odpalę i przytrzymam obroty około 1500 przez 30-40s to później auto juz pracuje w miarę normalnie i zaraz sam obniża obroty do 750-800. Dopóki silnik się nie zgarzeje to występuje taki efekt, że w trakcie jazdy, po wciśnięciu sprzęgła obroty samoczynnie podskakują o około 200 i dopiero spadają. Jak silnik zgarzeje się do temp. roboczej to wszystkie problemy znikają, chodzi cichutko i równo, ma moc, trzyma obroty, generalnie wszystko jest okej. Samoadaptacja przepustnicy też nic nie zmiania. Na komputerze występuje jedynie błąd w parametrze THTRCF, sterowanie ogrzewaniem na pośrednictwem termostatu.
https://youtu.be/gGah0Igf0mI
Na filmie widać na czym polega problem. Tam gdzie obroty idą w górę to sam dodawałem gazu żeby nie zgasł.
Dziś zauważyłem jeszcze jeden problem, prawdopodobnie powiązany, a mianowicie co chwilę włącza mi się wentylator chłodnicy. Na dworze około 10 stopni, silnik 60 na komputerze przez OBD, a wentylator i tak się włącza. Czego to może być problem skoro czujniki pokazują dobrą temperaturę? PCM?
Spotkał się ktoś z czymś takim i wie czego to może być wina?
Z góry dzięki za pomoc,
Adam