"Engine temp" w trybie serwisowym a temperatura płynu chłodzącego
Witam wszystkich
Zmagam się wciąż z problemem w moim 1.8 duratec flexifuel 2009r. A mianowicie auto bardzo słabo hamuje silnikiem, po odjęciu gazu słabo zwalnia, a spalanie chwilowe z reguły oscyluje między 3-4l/100 km (po odpuszczeniu gazu na biegu). Przy każdym odpaleniu obroty rosną do ponad 2 tys i dopiero spadają na 750. Ogólnie auto lekko faluje obrotami np. przy dojeździe do świateł. Pomyślałem że może to być coś z błędnym odczytem temperatury silnika i dotryskuje mu on paliwo jadąc bez wciśniętego gazu.
Zaniepokoiły mnie nieco odczyty w trybie serwisowym - "Engine Temp" która to jest temperaturą silnika (nie plynu) wskazuje w czasie jazdy maksymalnie 75 stopni Celsjusza, mimo że komputer diagnostyczny pokazuje temperaturę płynu chłodzącego w okolicach 85 stopni i na zegarach wskazuje około 90.
Może to być kwestia oprogramowania w zegarach, z tego co wyczytałem. Proszę o podpowiedź, może ktoś przechodził podobne tematy. Jazda tym autem jest uciążliwa, często trzeba hamować mimo że auta przede mną nie hamują. Pozdrawiam.
|