Odp: Mając 100 tys zł kupiłbym...
Ja na miejscu kolegi jednak bym sobie kredyt odpuścił, a po prostu spróbował kupić lepiej kolejną używkę. Jeśli chce już liczyć ile traci na aucie, to niech policzy że nowe po 3-4 latach będzie warte max 50% ceny zakupu, i jeszcze minus koszty obsługi kredytu. Biznesu to on na tym nie zrobi, tyle, że będzie szansa że auto będzie rzadziej trafiało na warsztat. A będzie musiał jeździć golfem czy oktavią przez lata i pamiętać o kompromisie, za każdym razem gdy będzie wsiadał do auta.
|