Cytat:
|
Pozatym wiesz jak się kupuje używki... 3/4 ogłoszeń "urywa się kontakt w słuchawce" kiedy poprosisz o VIN auta. To sprawdzanie też takie tam... męczenie komuś tyłka, kumpel kumpla, znajomy znajomego, temu flaszkę za fatygę, tam sms za 50zł, generalnie i tak nigdzie nic pewnego. Znowu jak jakiś używany z salonu to od razu 150 nakute w 3 lata to akurat co najlepsze zjechane, teraz (te wszystkie TSI itp) zaczną pokazać zęby, zmęczenie materiału, znowu robienie, naprawianie itp.
On biznesu na tym nie robi, generalnie ma jeździć i się nie psuć. Na jego przeloty w okolicach 20 tyś km rocznie może tym i 10 lat się bujać. Ważne aby ze spokojną głową na wakacje z rodziną jechać, dojechać i wrócić.
|
Jak się okazji życia w komisie szuka to tak się kończy.
Są na rynku auta z małym przebiegiem i uszanowane tylko cena nie dla Polaka bo przecież na allegro o 8 tysiakow mniej za highline czy titanium, a nie salonowego biedaka.
Nowe nie gwarantuje bezawaryjnosci. Równie dobrze może się po ASO palowac z naprawami jak z używką.
Kolega wziął nowego dustera i wszystko ok. Tylko serwis zawsze zapomni mu korka oleju zakręcić czy ostatnio 19 śrub i spinek. Śmiał się ostatnio jak odbierał za ile dostanie telefon z pytaniem czy daleko odjechał z ASO i pod wieczór zadzwonili, że osłonę założyli ale nie przykręcili.