Cytat:
|
czy możliwe jest biorąc pod uwagę pozycje kierowcy w aucie i pozycje kamery to, ze kamera widziała a kierowca nie z uwagi właśnie na inna pozycje w aucie? Biegły odpowie ze możliwe. Musi tak odpowiedzieć jeżeli jest chocby nikła szansa na taka możliwość.
Henryku, to co opisałeś jest bardziej prawdopodobne do wystąpienia ale jednak nie niemożliwe do obalenia. Obalenie tego w sposób a jakim ja pisze wymaga niestety ostukanego papugi...
Miło z Tobą polemizować, bo zawsze coś z tych dyskusji zostanie,
|
Owszem jest to możliwe. W przypadkach gdy sąd ustala okoliczności zdarzenia ma on prawo powołać własnego biegłego (dla rozwiania wątpliwości). Także każda ze stron postępowania, ma prawo składania wniosków dowodowych. Takim wnioskiem może być nawet własna (zlecona prywatnie) ekspertyza wykazująca różnicę pola widzenia kamerki i oczu kierującego. Tu mamy do czynienia z przypadkiem
szczególnym, bowiem - prócz poruszonych dotąd kwestii (skrzyżowanie z sygnalizacją, przejście dla pieszych z sygnalizacją, skręcający w lewo /i właściwie wymuszający pierwszeństwo/ samochód Volvo, jest tam usytuowany przystanek tramwajowy. To dość istotnie zmienia postać rzeczy, bo na kierujących nakłada dodatkowy obowiązek:
Art. 26 - Ustawa o Ruchu Drogowym
6. Kierujący pojazdem jest obowiązany zachować szczególną ostrożność przy przejeżdżaniu obok oznaczonego przystanku tramwajowego nieznajdującego się przy chodniku. Jeżeli przystanek nie jest wyposażony w wysepkę dla pasażerów, a na przystanek wjeżdża tramwaj lub stoi na nim, kierujący jest obowiązany zatrzymać pojazd w takim miejscu i na taki czas, aby zapewnić pieszemu swobodne dojście do tramwaju lub na chodnik. Przepisy te stosuje się odpowiednio przy ruchu innych pojazdów komunikacji publicznej.
W przedmiotowej sytuacji ma to znaczenie, bowiem o ile pieszy powinien stosować się do sygnalizatora na przejściu i powstrzymać się od wejścia na pasy, o tyle zielone światło dla kierujących pojazdami jest już problematyczne. Daje bowiem pierwszeństwo na skrzyżowaniu, a sam przystanek jest już usytuowany poza jego obrębem (zobacz znak P-14). Tramwaj znajduje się co prawda po lewej stronie drogi, ale przepis art 26 nie precyzuje, czy pojazdy mają zatrzymywać się tylko po stronie, na której akurat stoi tramwaj. Mając powyższe na względzie dzieciak przebiegający przez przejście przy palącym się czerwonym świetle popełnił wykroczenie i wytworzył zagrożenie, ale kierujący pojazdem traci pierwszeństwo wynikające z sygnalizacji świetlnej tuż za owym przejściem. Takie uwagi poczyni w swojej opinii każdy biegły, a co sąd na to? Jak mawiają niezbadane są wyroki... a biorąc pod uwagę ostatnie przypadki Najsztub, Durczok i inni, można by powiedzieć "człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi".
Miłego dnia.