Odp: Wady i usterki wieku dziecięcego.
Dzisiaj po trasie tylko 120 km miałem dość. Jazda ekspresówką z prędkością ok 120 km/h to istna męczarnia. Z tyłu dochodzi jednoliste buczenie od którego tylko głowa boli i ma się ochotę wysiąść. Ostatnio jechałem trochę szybciej bo się spieszyłem i jechało się znacznie przyjemniej bo były wyższe obroty silnika i samochód sunął w ciszy. W Święta pojeździłem cytryną C5, którą sprzedałem tacie i tam mimo diesla pod maską rozkoszowałem się błogą ciszą przy każdej prędkości
|