Szczęście w nieszczęściu. Latem obstawiam że jakbyś zauważył komunikat na desce sygnalizujący przegrzanie silnika było by już "po ptokach".
Cytat:
|
Nie ruszane przejechały 180 tysięcy kilometrów a zdemontowane podczas wymiany rozrządu i ponownie zamontowane nie dały rady przejechać 50 kilometrów.
Przy okazji wymieniłem zbiorniczek płynu chłodniczego i płyn chłodniczy.
|
kolejny przykład dobitnie wskazujący na planowe postarzanie produktu. Ma wytrzymać 5 lat i koniec. Awaria która w normalnym ruchu autostradowym właściwie wyeliminowała by auto z jakiejkolwiek formy naprawy innej niż na złom całe auto.
U mnie w firmowym 1.6TDI podobnie było: 5 lat od wyjazdu z salonu, przy przelocie 124 tyś km zaczął uciekać płyn chłodzenia z pod pompy wody. Interwał serwisowy rozrządu w/g VW to 180 tyś km lub co 8 lat. Jak widać: każde te zalecenia "long life" w każdym aucie należy bezwzględnie o 30% skrócić.
Coraz częściej utwierdzam się w przekonaniu że im starsza konstrukcja pod maską siedzi... tym pewniejsza.