Witam wszystkich. W poprzednim focusie miałem tez takie przejścia zaczęło się wszystko od niedziałającego zamka bodajże pasażera nieważne, a skończyło się na rozładowywaniu akumulatora. Zapaliłem samochód pod domem a za pół godziny pod sklepem zgon nawet nie zakręcił. Zamki posprawdzałem ale tam było wszystko ok, dość długo się z tym tarasiłem. Zacząłem od wyjęcia bezpieczników zasilających radio i wskaźniki bezpośrednio z akumulatora, pozwalało to na działanie radia i wskaźników po zapaleniu samochodu ale nie z samego akumulatora(upierdliwe było wpisywanie za każdym razem kodu do radia ale gorsze jest nie zapalenie samochodu). Wszystko było w porządku z aku z rozrusznikiem ładowaniem więc rozebrałem moduł komfortu nad nogami pasażera skrzynka z bezpiecznikami. Okazało się ze była nieco zawilgocona
https://forum.fordclubpolska.org/att...9&d=1474918246
Tam paruje woda z dywanika z butów i to wszystko siada na tej elektronice.
Po oczyszczeniu tego polutowaniu zamalowaniu kalafonią rozpuszczoną w spirytusie wszystko się uspokoiło.
Nie twierdzę ze każdemu to pomoże ale stosunkowo łatwo jest to sprawdzić. Trzeba wyjąć wszystkie bezpieczniki, moduł komfortu jest rozbieralny można zobaczyć jak to wygląda. Bo problem jest mocno wnerwiający. W kupionym pół roku temu focusie od razu to zabezpieczyłem. Pozdrawiam może kogoś poratuje.