@
zmulim
wyciągnąłeś mi to z ust co napisałeś.
To jak swojego czasu ktoś pytał o kabel (co odpowiedzi były na forum) a jednym z następnych postów było, czy jak coś zapisał i nagle mu wariował komputer pokładowy i walił awariami, to jak on ma to teraz wszystko naprawić.
I tak - wracamy do podstaw korzystania z programu, jak to działa itp itd
Nie napiszesz czegoś, coś komuś nie zadziała i nagle wielkie pretensje.
A nie daj boże nie odpiszesz na tym forum "na czas" to potrafią jeszcze mieć pretensje.
Jeszcze żeby mi ktoś cokolwiek płacił na tym forum za to czym sam się dzielę, to może bym jeszcze zrozumiał, że pretensje wchodzą w grę. Ale za darmo?
Za mój czas? I za setki ignorantów którzy nawet nie zajrzą, nie przeczytają, tylko pada pytanie i dzień później pretensje "że nikt mu nie pomógł"...
Bo jak jak sobie kupiłem kabelki, to dostałem 40-stronicową wydrukowaną instrukcję "grzebania w Focusie". A... i specjalny telefon na wsparcie. Czynny 24 na dobę, 7 dni w tygodniu. Tak tak... Tak się nauczyłem grzebać w swoim aucie.
Co do Forscana. Jest on programem nadzwyczaj dobrym.
Można auto uwalić, jak każdym innym programem.
Instrukcji do niego "nie ma" w postaci takiej, jak niektórzy oczekują.
Więc należy po prostu szukać. A jak się nie znajdzie, to wtedy wchodzi zawsze ta gra w stylu "ciekawe czy nie uwarzywnię sobie auta jak spróbuje sam, bez instrukcji, a nóż się uda".
I tak zazwyczaj właśnie robimy. Stąpamy po tej cienkiej granicy, ucząc się na własnych błędach.
Do tej pory pamiętam swój pierwszy komputer i wgrywanie ręcznie zmienianego pliku .bin do BIOS'u bo chciałem mieć "BIOS" po Polsku.
To był 1999 rok.
I tak - raz nie zrobiłem CRC checka i nadpisałem plikiem o 1 bajt za dużym.
Płyta główna już nie wstała.
Próba naprawy (bagatela 120 zł co było to nie małym majątkiem w tamtych latach) poszła na marne.
Trzeba było wykosztować się 380 zł na "używaną" z giełdy.