Te spawy za 10 lat nie będą wcale gorzej wyglądały niż teraz...
Zwracanie uwagi na ich "estetykę" jest trochę podobne do "trzymania Malucha w salonie coby się nie zniszczył...".
Jeśli już jest coś, czego "pod deską" można się czepiać to są to krawędzie wszystkich blach i profili - są "prosto spod prasy tnącej" - ostre jak żyletki. Zawsze jestem poraniony jak przyjdzie moi coś tam grzebać...