Niepokoi mnie ostatnio temperatura silnika (płynu chłodzącego). W codzienniej jeździe miejskiej niby jest ok, 95-100C (temperatura na zewnątrz zimowo-wiosenna). Jednak w trasie i jeździe autostradowej 130-150 na wysokich biegach zaczyna rosnąć do 105, przy dłuższych jednostajnych podjazdach przy tej prędkości wzrasta do 110. Temperaturę odczytuję z Converse+ (mod
@
orion512
). Wskaźnik jest niewzruszenie w połowie skali.
Średni wzrost temperatury zauważyłem po wymianie pompy wody (była nieszczelna) i płynu chłodniczego. Przy okazji mialem serwis olejowy (zmiana z 5W30 na 5W20). Wizualnie chłodnica ok, węże ok, nic nie cieknie na pewno. Wcześniej osiągałem temperatury 101-103 ale to w lecie w bardzo upalne dni gdy było powyżej 30C na zewnątrz i raczej tylko w mieście stojąc w korkach gdy nie było przepływu powietrza. Generalnie w zależności od warunków pracy temperatury miałem niższe o 5-7 stopni.
Pytania:
1. Przejmować się?
2. Czy pompa wody może być mniej wydajna? To nie jest skomplikowane urządzenie i nie wydaje mi się ale może? Zamontowana jest Aisin
3. Czy płyn chłodniczy może mieć słabe parametry oddawania ciepła?
4. Gdzie jeszcze szukać potencjalnych przyczyn?