Odp: Serwis auta a coronavirus
Pięknie to wygląda w teorii, nie wiem jak z serwisem auta, ale ja byłem na pierwszym przeglądzie lakierniczym w ASO, i po moim zapytaniu Pani w informacji jak będzie wyglądał przegląd pod kątem bezpieczeństwa epidemicznego, dostałem odpowiedź, że będzie folia na kierownicę, na fotel itp. po czym przychodzi facet z serwisu prosi o kluczyki i zabiera auto. Jak się okazuję, żadnych folii nie było (widziałem przez szybę), żadnej dezynfekcji auta w środku, Pan serwisant bez rękawiczek, jak dla mnie porażka i brak podstawowych zasad higieny w obecnej trudnej sytuacji z jaką musimy się wszyscy zmagać. Na szczęście w bagażniku miałem swój płyn do dezynfekcji, i zrobiłem to co należało zrobić, czyli dezynfekcje wewnątrz auta. Reasumując, teoria swoje a życie swoje.
|