Temat: [Fiesta 2001-2008] Koszt wymiany rozrządu
View Single Post
Stary 04-04-2020, 09:53   #7
timbersher
ford::advanced
 
Imię: Jacek
Zarejestrowany: 12-10-2017
Skąd: internet
Model: Fiesta MK7 FL
Silnik: 1.25
Rocznik: 2017
Postów: 211
Domyślnie Odp: Koszt wymiany rozrządu

Co do awaryjności to większość problemów zaczyna się powyżej 200 tys.

I tak:
Przy 210 wymienione zostało sprzęgło. Ułamała się blaszka, okładziny wyglądały bardzo dobrze. Mechanik sam się dziwił.
Wysprzęglik było już słychać kilka lat wcześniej i faktycznie był przytarty.
Termostat był przeciek, jedno z odejść pęknięte.
Zbiorniczek wyrównawczy rozwarstwił się i od spodu przeciekał, dużo czasu zajęło zlokalizowanie przecieku.
Sprężyny wymienione 2-krotnie, łożyska mcpersona również. Za pierwszym przy przebiegu 110 tys., drugi raz przy 210 pękła jedna ze sprężyn.
Amortyzatory tył wytrzymały 155tys, przód jeden puścił przy 210tys. Wymienione na nowe oryginalne. Akumulator pierwszy 8 lat, drugi o dziwo jeszcze daje radę.
Cewka jak na razie tylko jedna uległa uszkodzeniu przy 115. Świece pierwszy raz przy 55tys, pękła porcelanka na jednej z nich i w sumie przez 16 lata 3 lub 4 razy zdarzyła się pęknięta świeca. Przewody oryginalne bodajże ze 150tys.

Klocki u mnie przód wytrzymywał około 110tys, drugi raz wymienione tarcze i klocki przy 210 jeszcze połowa była. Tył okładziny pierwszy raz przy 210 tys. Do tego spuchnięte były przewody z tyłu i wymieniona została linka ręcznego. Oplot w środku plastikowy łuszczył się i na jednej stronie zaczęła się zacinać.
Przy 200tys. zaczął pojawiać się check. Kompresja na jednym cylindrze spadła do 3,5bara. Fabrycznie nówką głowicę uzbrojoną kupiłem za 700zł. Przy 200tys, tu i ówdzie silnik się już pocił. Wymienione zostały wszystkie uszczelki i uszczelniacze w silniku wyczyszczony, sprawdzony wał panewki, cylindry wszystko w dobrym stanie. Głowica mimo przejechania na gazie ponad 155tys i tutaj wałek miał żery na krzywkach, Głowica bardzo ładnie wypalona w środku praktycznie bez nagaru. Problemem okazał się jeden przycięty popychacz na kolektorze wlotowym. Jak samochód się rozgrzał to chodził całkiem nieźle.
Powyżej 200tys wymieniona rura wydechowa, przy oplocie zaczęła się przepalać.
Przy 210 zrobione zostało wszystko tak aby samochód przygotować na kolejne kilka lat, razem z założeniem nowiutkiem fabrycznej głowicy, wymianą uszczelniaczy i uszczelek wszystkich, zrobieniem hamulców tył przód /oryginalne tarcze z klockami znalazłem za 210 zł/, wymianą rury, jednego ślizgu łańcucha, rolek, pompy wody, paska /był w b. dobrym stanie/ i zabezpieczeniem podwozia. Wszystko od dołu ściągnięte, sanki przód, tył. Ktoś może, powie że nie warto było ale lubię ten samochód i teraz wiem, że jeszcze kilka lat nim pojeżdżę, a jazda na gazie to odrobi. W tej chwili ma prawie 222 tys. 2 tygodnie temu wymieniona butla minęło jej 10,5 roku i przed przeglądem trzeba było.

Teraz widzisz jak to wygląda do 200 tys, koszty znikome, jazda na gazie co 15 tys lub co rok wymiana oleju, czasami regulacja i wymiana filtrów gazu. Powyżej 200 tys nie oszczędzałem i zrobiłem to co trzeba było, aby dalej spokojnie jeździć.

Teraz po wymianie chodzi jak trzeba, skrzypią plastiki ale dzisiaj i w nowych skrzypią.

Ostatnio edytowane przez timbersher ; 04-04-2020 o 09:57
timbersher jest offline   Odpowiedź z Cytatem