U mnie jest światełko w tunelu. Dotarł wakuometr i przez weekend pomierzyłem podciśnienie w każdym możliwym miejscu podczas jazdy. Pompa daje odpowiednie podciśnienie. Podczas jazdy na wyższych znalazłem problem. Podciśnienie wariuje na wyjściu z zaworu sterowania turbo (brązowy pierburg). Podmieniłem zawory, to samo. Odłączałem kostki od wszystkiego po kolei i dopiero po odłączeniu czujnika ciśnienia w kolektorze ssącym auto zaczęło jechać poprawnie i nie było skoków podciśnienia za zaworem. Oczywiście pokazał się check i kontrolka trakcji, ale samochód idzie jak zły przez całą skalę prędkościomierza na najwyższych biegach.
We wtorek kupię nowy czujnik i u mnie tropy są 3. Albo właśnie czujnik, albo kolektor jest zawalony i ciśnienie w kolektorze jest za duże, bo jest w nim mniej miejsca przez nagar, albo mapa się rozjechała i bez czujnika jedzie na jakiejś awaryjnej.
Wnioski są takie, że wygląda na to, że każdy przypadek jest inny. Raz przepływomierz, raz czujnik ciśnienia, raz czujnik kopiowania turbo. Ja w końcu widzę światełko w tunelu.
Załączam film z zachowaniem podciśnienia między pierburgiem a turbiną.
https://youtu.be/Z0IZa4Oj9j8