Na zimnym silniku pali na dotyk, obroty stabilne, nie kopci, ma moc nawet jak się nagrzeje. Po nagrzaniu silnika, zgaszeniu i ponownej próbie odpalenia cała buda telepie przez 2-3 sekundy i gaśnie.
Przy odpaleniu z wciśniętym lekko gazem obroty wchodzą na ok.250,cała buda skacze i po puszczeniu pedału gaśnie.
W ciągu ostatnich 2-3 miesięcy wymieniony rozrusznik, akumulator, wiązka akumulatora, czyszczony EGR, wymieniane wszystkie filtry, oleje itp. Paliwo zawsze tankowane na lotosie.
Czy to może być problem z czujnikiem wału/wałka? Czy raczej coś z pompą?
Dodam, że wcześniej raz na jakiś czas miał podobnie : po nagrzaniu palił na dotyk i po sekundzie sam gasł, dopiero za drugim, rzadko 3cim razem odpalał normalnie.
Na youtube mój film jak wygląda sytuacja przy ok. 70 stopniach. Pierwsza próba udało mu się odpalić, przy drugiej ledwo wszedł na obroty a przy trzeciej zaczęło nim miotać.
https://www.youtube.com/watch?v=PHoSEr4dj5w