Jestem nowym użytkownikiem więc witam Szanownych forumowiczów. Moje auto to S-Max z 2008 r. 2.0b z przebiegiem 140k.
Mój problem to dziwny piszcząco - świszczący dźwięk, którego lokalizacji nie jestem w stanie ustalić. Tu link do nagrania:
https://www.dropbox.com/s/4gg86l71h3...Rolka.mp4?dl=0
Początkowo obstawiałem, że to od strony osprzętu, szczególnie że dźwięk ten występował głównie przy poruszaniu kierownicą. Zdjąłem pasek, uruchomiłem silnik i pisk nadal występuje. Aktualnie słychać go jednostajnie i ciągle na wolnych obrotach w granicach 1000 obrotów i przy dodawaniu gazu. Przy wyższych obrotach tego nie słychać. Gdy obroty spadną na 800 dźwięk milknie.
Druga oznaka, po wyłączeniu silnika słychać jeszcze przez ok 3 - 4 sekundy pisk a później psyknięcie jakby puszczał jakiś zawór i cisza.
Trzecia oznaka gdy dojeżdżam do skrzyżowania wyłączam bieg i auto toczy się nas ludzie, obroty wskakują na ok 1500 a następnie wolno spadają do 1000 i niżej nie. Aby uzyskać spoczynkowe ok 800 muszę lekko przygazować. Mam wrażenie, że właśnie w momencie osiągania ok 1000 obrotów coś się blokuje i powoduje ten nieszczęsny pisk.
Czwarta oznaka wczoraj jadąc jednostajnie 60 kmh w granicach 2000 obrotów pulsacyjnie delikatnie wciskając gaz i odpuszczając słyszałem pojawiający się przy tym znikomym chwilowym przyspieszaniu pisk. Gdy odpuszczałem pedał pysk się uciszał.
Na filmiku słychać klepanie z dolotu więc moje kolejne podejrzenie to nieszczęsne klapy. Szczególnie że obroty falują. Poniżej 800 nie zauważyłem żeby spadły. Tylko skąd ten pisk? Czy klapy mogą już tak być zużyte, że coś takiego się dzieje? Jeśli nie dolot to co może być przyczyną takiego zachowania? Jakaś nieszczelność? Co szukać i gdzie szukać? Przepustnica? Czytałem, że zaworki regulujące klapami mogą powodować pewne problemy tylko jak je zdiagnozować?
Przepustnica wyczyszczona i samozaadoptowana.
Dziękuję za wszelką okazaną pomoc i cenne rady.
Pozdrawiam.
Wysłane z mojego moto x4 przy użyciu Tapatalka