@
Marek
Pełna zgoda. Niestety mam ograniczone zaufanie do ludzi, a w szczególności do ubezpieczycieli. Miałem ponad dwa lata temu naprawdę długą batalię. I miałem wielkie szczęście, bo sprawca był całkowicie honorowy, i to ubezpieczyciel kwestionował winę sprawcy na podstawie spisanego przez nas oświadczenia, najpierw chcąc ją zrzucić na mnie a potem chociaż współwinę przyklepać. Koniec końców uznali winę sprawcy, ale gdyby nie to że on sam do końca ciągle potwierdzał że to jego wina i przesłał mi nawet w kopii jego maile do ubezpieczyciela gdzie to potwierdzał (do mojego dalszego wykorzystania w sądzie, bo już się na to szykowałem, i oczywiście potwierdzał gotowość potwierdzenia tego w sądzie) to pewnie ani złotówki bym nie zobaczył - a naprawa w ASO wyniosła prawie 9k - uszkodził mi drzwi, do tego auto zastępcze. Więc ja też już w razie W będę wzywał niebieskich, mimo że pewnie czasami oznacza to łącznie kilka godzin straty.
Wysłane z mojego Mi 9T Pro przy użyciu Tapatalka