2.0 Duratec - chwilowa usterka ESP, dziwna praca automatu.
Witam,
Miałem dziś dziwną sytuację. Jadąc sobie spokojnie nagle zaświeciła się kontrolka ESP i wywaliło komunikat o usterce układu ESP. Po chwili podczas przyspieszania skrzynia mocno uderzyła przy zmianie biegu na wyższy. I tak kilkukrotnie przy zmianie biegu. Do tego chcąc zmienić tryb skrzyni na manualny skrzynia nie zareagowała, tzn wciąż pracowała w trybie automatycznym. Po kilkuset metrach praca skrzyni się uspokoiła, wrócił tryb manualny oraz biegi zmieniały się już płynnie.
Po zgaszeniu silnika (wizyta w sklepie kilka min) i ponownym jego odpaleniu po usterce brak śladu. Nie zaświecił się check ani wcześniej ani teraz, skrzynia pracuje jak trzeba, test ESP wykonał (ten zgrzyt przy pierwszym ruszeniu i przekroczeniu 20km/h) i podczas późniejszego hamowania usterka się nie pojawiła.
Szukam w pamięci np kałuży, ale jedyna jaka kojarzę to owszem, większa ale znajdująca się przy skrzyżowaniu, także wjazd na nią jest w momencie zatrzymania auta (podporządkowana droga). Kałuży później nie złapałem. Osłona silnika jest od spodu.
Jedyne co wiążę z sytuacja to niedawna wymiana klockow z tyłu oraz ok miesiąc temu olej w skrzyni (statycznie u Zapały w Leszczynach koło Kielc, wlany motul spełniający normy. Zlany olej czyściutki, skrzynia w stanie bdb)
Pacjent 2006, 2.0 Duratec, 4f27e, 180tys
|