Odp: 125KM 2.0 TDCI - Kopci na biało i śmierdzi nieprzepaloną ropą.
Przeczytałem z powrotem co pisałeś w poprzednich postach. To trochę załamka jest...
Nie bardzo wiem, co to znaczy "zregenerowałem wtrysk" - sam, czy oddałeś do regeneracji? Miały nadane kody, a jeśli tak, to wpisane były do pamięci PCM?
Moim zdaniem - po tym co teraz piszesz - trzeba wyjąć wszystkie wtryski, sprawdzić, zregenerować, nadać kody, wpisać kody do pamięci. Raczej nie ma innej opcji.
Jeżeli sam wymieniasz zaworki we wtryskiwaczach i ewentualnie rozpylacze (zawsze TYLKO na oryginały Delphi - nigdy żadnych zamienników), to zachowując pewną dyscyplinę można nie nadawać nowych kodów, tylko liczyć na samoadaptację. Ja tak robię od lat i to zdaje egzamin, mimo, że to nieprofesjonalne podejście. Ale tu u ciebie sprawy zaszły już tak daleko, że nie wiem czy tak można postąpić.
Więc albo oddać WSZYSTKIE CZTERY wtryskiwacze do dobrego zakładu, który na pewno stosuje oryginały a nie zamienniki, w celu regeneracji i nadania kodów (spore koszty), albo samemu je zregenerować (jeżeli potrafisz) i oddać do sprawdzenia i nadania kodów (mniejsze koszty o kilkaset złotych).
Jeżeli podczas robienia wtrysków objawią się opiłki -pompa do robienia/do wymiany.
Wtedy łączne koszty mogą dojść do ok. pięciu tysięcy jeżeli ekonomicznie robiona jest naprawa, a tak w pełni profesjonalnie to minimum sześć tysięcy, w autoryzowanym warsztacie.
Na rynku jest mnóstwo używek - regenerowanych lub "sprawdzonych na stole" - ale często to jest po prostu złom.
Tu tyle się działo, że zdiagnozować ten silnik to prawie niemożliwa sprawa. Trzeba iść krok po kroku, usuwając kolejne podejrzenia. Pytanie czy to się opłaci, jeżeli sie okaże, że to nie tylko układ paliwowy, ale i sam silnik mechanicznie jest już do naprawy.
Wtedy to już chyba lepiej myśleć o swapie silnika - jest ich mnóstwo na rynku, bo w Mondeo były praktycznie takie same...
__________________
Zgredzik
Ostatnio edytowane przez wojtekjanus ; 29-07-2020 o 15:39
|