Stage 5, nadkola przód zrobione. Ok 4h.
https://photos.app.goo.gl/nqt9s8T49dg6XmeW6
Generalnie w nadkolach jest sporo śrub (torx) i spinek. Spinki wychodzą dość łatwo ale najpierw trzeba podważyć górną część łebka i wyjąć blokadę, a dopiero potem wyjmować spinkę. W ten sposób się nie połamie.
Wnęka otrzymała matę butylową 2,5mm od strony kabiny. Fabrycznie na nadkolu jest wytłumienie, gąbka która ma zapobiegać tłuczeniu się nadkola. Została zastąpiona matą piankową k9s (9mm), pokryła większą część nadkola.
Całość, z trudem, ale weszła na miejsce. W niektórych miejscach trzeba się siłować z ustawieniem nadkola żeby spasować otwory.
Wczoraj zrobiłem kilkanaście km i efekt wydał się lepszy niż się spodziewałem. Z przodu, z linii koła-silnik jest przyjemnie cicho. Szum całościowo się zmniejszył, nie sieje już po całej podłodze. Powiedziałbym, że teraz zintensyfikowany jest w podłodze pomiędzy przednimi drzwiami, a końcem tylnych. Może na weekendzie pojeżdżę więcej to będę nasłuchiwał. Tak czy inaczej nadkola przód warto było zrobić.
W następnej kolejności chce się przyjrzeć progom od strony kabiny i podłodze, chciałbym wykleić materiały ale bez odkręcania foteli bo nie jestem na to gotowy psychicznie.