Cytat:
Dlatego napisałem "czy". Zgadzam się - to będzie bratobójcza konkurencja, bo w tym "skansenie" będzie za mało miejsca na oba samochody. PSA pewnie wolałaby przeforsować swój natywny 508, a nie przyrodnią Insignię, ale to rynek zadecyduje Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
|
Jedynym atutem Opla jest większe doświadczenie w konstruowaniu aut z napędem 4x4 i mocniejszych werjsi. Ale tutaj akurat oczekiwania rynku nie są wielkie - jeśli komuś zależy na 4x4 to jednak wybierze SUVa - z czysto praktycznego punktu widzenia, Jeśłi idzie o moc, to niestety ale producent aut masowych, mocnych jednostek benzynowych oferować nie będzie, więc wzorem segmentu premium PSA pewnie pozostanie przy dieslach w segmencie klasy średniej i w tym też są lepsi. Opel może szukać niszy wśród aut elektrycznych. Jest też całkiem realna mołżiwość że te dwie marki długo razem nie pobedą. Kupując Opla, PSA liczyło na dostęo do rynków globalnych, któe Opel (jako część GM) miał. Tyle, że w Chinach im nie wyszło, a w Stanach i Ameryce Płd. Opel i tak nic nie działał, gdyż te strefy w pelni kontrolowały Stany. Więc albo Opla "znacjonalizują" albo sprzedadzą jakimś Chińczykom, którzy wciąż mają chrapkę na dostęp do rynku niemieckiego (i tym samym europejskiego). A to jest rzeczywisty atut Opla.
Bump:
Cytat:
|
Slupki spadaja jak kazde w segmencie D (moze procz pierwszych 2 lat od premiery, bo jest efekt wow), ale Passat i Superb spadaja stabilnie i wolniej niz caly segment
|
VAG spada wolniej kosztem pozostałym firm - to prawda. Ale nie jest to żaden gigantyczny rynek. Najlepiej sprzedający się Passat to chyba z jakieś sto kilkadziesiąt tysięcy aut rocznie, Insygnia i Superb to już mniej niż sto tysięcy. Samej BMW serii 3 sprzedaje się więcej niż 200 tyś. Segment popularny D jest zjadany przez kompaktowe SUVy oraz auta premium (SUVy i pozostałe). Za chwilę z oferty VAGa "wylecą" mocne benzyny. Diesel wciąż będzie dołował. Za kilka lat VAG też zrezygnuje z tego segmentu - na razie "przeciąga się" kosztem innych, ale agonia tych modeli i segmentu już trwa.
Ford stawia na podniesione "Mondeo". Jak pomysł wypali, to będzie to wspólne auto / platforma z VW. To jest plan awaryjny VW, gdyby rynek elektryków (dla któych opracowali całą gamę nowych platform) jednak nie rozwijał się odpowiednio szybko. Jeśli elektryki zaczną się sprzedawać to Ford weźmie platformę od VW. W ten sposó firmy podzieliły się ryzykiem wynikających z mglistych perspektyw dt. rynku aut elektrycznych i wszelkiej maści crossoverów. A my musimy się pogodzić z tym, że chcący niechcą te dwie marki raczej się zbliżają do siebie niż oddalają. Zresztą, jak już Ford zrezygnuje z rynku europejskiego, to aktualnie VW wydaje się najlepszą marką do przejećia rynku po Fordzie, A w Stanach Ford przejmie rynek sedanów VW (wypełniając go wszelkiej maści Activami) i SUVami.W ten sposób obie firmy zyskają, wzmacniając swoją pozycję w ich "matecznikach". W Stanach nie ma miejsca na VW a w Europie miejsca dla Forda. Firmy już to zrozumiały i się dogadują, aby uniknąć przejęcia rynków przez Chińczyków,