Odp: Śmierdząca klimatyzacja
Problem dopadł i mnie, nawet trwa on dość długo. Oczywiście zdążyłem już wymienić filtr kilka razy, psikać samemu pianką Plak, Wurth'em, ozonować, ostatnio - miesiąc temu Tunap i znowu śmierdzi. Tak jak w zeszłym roku problem pojawił się przy upałach +30.
Moje spostrzeżenia na rozwiązanie problemu, to:
- zalecenie stosowanego już przez mnie wcześniejszego wyłączania klimatyzacji przed końcem podróży (w drugim aucie nie stosuję i problemu nie ma...)
- wymiana filtra i ponowna aplikacja chemii na parownik (nawet dwie puszki Wurth'a)
- ozonowanie nie daje rady.
Ktoś jeszcze wymieniał skraplacz i napełniał układ. Czy pomogło to tylko jednej osobie?
A może by tak wymienić sam parownik, zamiast co chwilę go traktować chemią z mniejszym bądź większym skutkiem, czyt. miesiąc ewentualnie 3 miesiące spokoju? Przerabiał to ktoś? Wiem, że koszt duży, ale lubię mieć zrobione raz a dobrze, niż co chwilę się męczyć z tym samym, wystarczy mi już problem z zawieszeniem.
|