Cześć,
Witam się z Wami, bo to mój pierwszy post, choć od dawna czytam.
Od ponad dwóch lat męczę się z falującymi obrotami w moim mondziaku, a że bardzo go lubię, to nie chcę się poddać. Byłem już u paru mechaników, niestety żaden jeszcze nie usunął usterki. Usterka czasami bywa niebezpieczna, bo auto potrafi zgasnąć na środku skrzyżowania.
Objawy:
* na benzynie:
- na zimnym silniku bardzo mocno falują obroty kiedy auto się toczy na luzie bądź na sprzęgle. Wygląda to tak, że samochód niemal przygasa (pewnie z 300-400 rpm) i widać jak komputer podbija obroty w okolice 1500-2000, żeby samochód nie zgasł. Dzieje się to dość szybko - jeden cykl trwa nie dłużej niż 2-3 sekundy. W momencie kiedy dodam gazu, lub zatrzymam samochód, objaw ustaje. Kilka razy zdarzyło się, że auto podczas skręcania na skrzyżowaniu (jak miałem wrzucony luz) gasło. Niestety czasem powoduje to niebezpieczeństwo.
- wyskakują dwa błędy silnika (skasowałem błąd i zrobiłem kilkaset kilometrów na samej benzynie żeby zweryfikować), które odczytałem aplikacją Forscan Lite:
- P0400:00-64 Przepływ EGR A,
- P0420:00-EC Skuteczność układu katalizatora poniżej wartości progowej (rząd cylindrów 1)
- ruszanie z jedynki i moment dodania gazu po przerzuceniu z jedynki na dwójkę objawiają się brakiem płynności, tzn. muszę lekko naddać gazu, żeby auto nie szarpnęło lekko (spadają wtedy lekko obroty)
* na gazie (instalacja STAG):
- to samo co na benzynie
- dodatkowo: na rozgrzanym silniku na postoju obserwuję co parę sekund chwilowe spadanie obrotów do ok 500-600 (na oko) i powrót do 900-1100.
Nie wiem czy to nie jest wypadanie zapłonu, ale nie wiem jak to sprawdzić.
Co zostało zrobione
- wymiana cewek
- wymiana świec
- czyszczenie przepustnicy
- wymieniony zestaw uszczelek głowicy
Dodam że auto w ogóle nie bierze oleju.
Prosiłbym o podpowiedzi/sugestie co to może być, albo namiar na jakiegoś dobrego mechanika w okolicy Poznania, który może to ogarnąć.