Odp: 2.0 TDCi bez DPF umarł w trakcie jazdy
Ten że tak zapytam tego. Dużo kosztowało? Wczoraj dorwało coś takiego również mnie. Jadę sobie do pracy muzyczka gra wszystko cacy... i silnik zgasł podczas jazdy. Żadnych ale to żadnych komunikatów, rozrusznik kręci jak szalony ale nic nic się nie dzieje jednak nawet nie popiardywał na czarno. Trójkąt rozstawiłem deszcz leje jak z cebra a ja sprawdzam bezpieczniki i pod maską i pod deską. Nic nie znalazłem ale za to zmokłem przednio. Laweta i do warsztatu, ASO niestety bo wcześniej się nie psuł i nie znam fachowców od Forda.
|