DPF nie jest taki zły , jedynie trzeba mieć świadomość że jest. Ludzie tankowali do diesla benzynę i też mieli problemy, a przecież producent mógłby wprowadzić rozwiązanie gdzie czujnik zamontowany na początku układu paliwowego by to wyłapał i nie pozwolił na uruchomienie silnika. Nie ma czegoś takiego i można z tym żyć. Troszkę nie bardzo rozumiem co ma dać informacja że DPF ma temperaturę 500 czy 600 stopni ? Wiadomo że w tej temperaturze sadza jest wypalana / w FAP w niższej / i taką temperaturę DPF osiągnie przy forsownej jeździe na autostradzie. Jednak to nie będzie wypalanie zainicjowane przez sterownik, a naturalna konsekwencja sposobu jazdy, zupełnie niepowiązana ze stanem wypełnienia DPF. Cały ambaras jest w tym aby moc monitorować dopalanie zainicjowane przez sterownik . Na dzień dzisiejszy takiej możliwości w MK5 nie ma. Pozostaje jazda z aplikacją Forscan i obserwacja temperatury , albo zerkanie na chwilowe spalanie. W trasie wystarczy odpuścić pedał przyspieszenia na 3-4 sekundy i jak jest 0,0 l/100 to nic się nie dzieje, a jak pokazuje w przedziale 0,3-0,6 l/100 to dopala i tyle. Zamontowanie czegoś na DPF i ustawienie "zadziałania" powiedzmy od 500 stopni nic nie da, bo od momentu gdy jest powiedzmy 250 do 500 stopni minie chwila w której zatrzymamy się i wyłączymy silnik. No prościej się nie da. Jak pisałem wcześniej mam w Peugeocie zamontowaną diodę do lusterka / tam się da /, ale jeździ nim żona i tylko dlatego to zrobiłem.
Dokładnie jak napisał
@
zmulim
. Ja latam z Forscanem w trasie, a wokół komina zerkam na chwilowe spalanie.
__________________
Łe tam Panie, Fordy rdzewiejo, sie psujo i nie jado i palo jak smoki
Miałem Mondeo 4, dwa Mondoloty 5 i to chyba koniec przygody