Chciałbym wiedzieć jak spadła.. Generalnie zrobiłem tym autem 200 km, po 100 km foka poszła do mechanika na wymianę przegubu napędowego, nie było żadnych problemów aż w końcu pewnej niedzieli przyjechałem do domu i tylko wentylator chodził jeszcze jakieś 3-4 minuty po tym jak zgasiłem fure. Następnego dnia po przekręceniu kluczyka cisza, nawet nie próbował zakręcić. Otworzyłem maske bo myślałem że akumulator po prostu padł i zastałem taki widok:
https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net...4f&oe=5F8937CA
Wymacałem pod pudłem na akumulator luźną śrubę, jak się okazało śrubę z poduchy, najdziwniejsze jest to że gwint nie jest zerwany a sama skrzynia trzyma się teraz na tej samej śrubie.
Co do kabli, nie widać żeby coś było zerwane.