Odp: "Cukierki" - zawieszenie tył, czy dużo pracy przy wymianie?
Witam
Właśnie wymieniłem u siebie tuleje tylnego wahacza, tzw. cukierki. Bez profesjonalnego ściągacza za 600 zł. Do wciśnięcia użyłem 3 dystanse do kół (2x 5mm i 1x 8mm), jakieś płaskowniki po meblach z IKEI oraz starych śrub do głowicy silnika i kilka innych śrubek i nakrętek.
W sumie ciężej było wybić stare tuleje niż wcisnąć nowe. Stare były zapieczone i nie bardzo było jak usztywnić wahacz by nie latał pod samochodem.
W zasadzie te nowe weszły bez najmniejszego problemu.
Nasuwa się taka refleksja: dlaczego śruby mocujące tuleje do podwozia są dużo mniejsze niż otwory w tulejach?
|