Cześć,
Mam bardzo dziwny przypadek, może ktoś się z tym spotkał.
Jeśli taki temat istnieje to proszę o wskazanie linka.
Sytuacja zadziała się w miniony piątek.
Spokojnie wracałem z miasta do domu silnik był rozgrzany.
Stanąłem na światłach czekając na zielone światło.
W momencie gdy ruszałem (na zielonym) auto mocno szarpnęło i zgasło.
Po ponownym uruchomieniu pracował jakby na 3 cylindrach z trudem było można wkręcić go na 3,500 rpm (pracował przez chwilę i gasł), natomiast udało się na pół-sprzęgle ruszyć aby trochę podjechał (do domu miałem jakieś 400 m).
Sposób ten zadziałał na jakieś 200 -250m przy czym było coraz gorzej silnik pracował tak samo tylko krócej.
W tym momencie odpala na 2 s i gaśnie.
Komputer nie zapisał żadnych błędów.
Został rozłączony cały układ wydechowy, aby wyeliminować zapchanie katalizatora / DPFu.
Następne poleci sprawdzenie wtrysków / pompy paliwa.
Natomiast jeśli ktoś spotkał się z takim problemem chętnie poczytam co to było.
Auto na liczniku przejechane ma 178 tyś km natomiast po wyglądzie środka i ogólnym stanie raczej ma jakieś 240 - 260 tyś km.
Pozdrawiam.
PS. Mam nagranie z jak to wygląda.
https://youtu.be/WF4gnhbKZbk
Uwaga to piszczenie w tle to czujniki parkowania.