|
ford::beginner
Imię: Artur
Zarejestrowany: 03-12-2020
Skąd: Częstochowa
Model: Mondeo
Silnik: DIESEL
Rocznik: 2012
Postów: 10
|
Odp: Ciągły tryb wypalania DPF. DPF_SOOT_LD: 300%
Hej, nie wiem czy to pokrewne ale u mnie jest taki przypadek, pacjent to MK4 2012 140KM, zaczęło się od tego że wyskoczył błąd "niska temperatura spalania" a że ja jestem kompletna noga z mechaniki, zleciłem znajomemu by mi to ogarnął. Po podłączeniu pod komputer okazało się, że DPF pełny ale wypalił mi go stacjonarnie, bez wyjmowania go. Pojeździłem 1000-2000km, i wyskoczył ponownie ten błąd. Auto straciło moc, prędkość max 120km/h Tak więc wyjął DPF i wyczyścił go płynem jakimś specjalnym do tego. I tu zaczynają się schody. pojechałem w trasę 700 km i w połowie wyskoczył błąd "usterka silnika" potem zniknęły wskazania średniego spalania paliwa, nie pokazywał dystansu jaki mogę zrobić na tym paliwie, silnik nie równo zaczął pracować, włączył się wntylator i pracował na okrągło, na biegu jałowym normalnie palił 05L/h, a teraz 1,7 L/h. I w takim trybie pokonałem około 500km. Rano auto odpaliłem i cud. Wszytko wróciło do normy, ale błędy "usterka silnika" i "olej do wymiany" nie znikły.Tak więc znowu udałem się do znajomego a ten ponownie wyjął DPF przeczyścił, okazało się, że piąta świeca w DPF do wymiany, zawór wyczyścił, olej silnikowy wymienił i wydawało się że wszystko jest ok. Niestety, po przejechaniu 500metrów, ponownie silnik wszedł nierówny tryb pracy, spalanie jak poprzednio 1,7l/h na biegu jałowym, wskaźniki znikły, ale błąd żaden nie wyskoczył. Pomyślałem że pojeżdżę trochę, czytałem właśnie na tym forum, że po wymianie DPF program się adoptuje i ustawie i po 300 km, powinno wrócić do normy. W sumie coś podobnego nie też spotkało. Jeździłem w tym trybie nie 300km, nie 500km, tylko 800km, i nic. Zero poprawy, auto kopciło, wentylator na okrągło pracował, wskaźników brak. Po tych 800km poczułem, że auto traci moc. No nie, myślę, dpf znowu się zapycha. Pojechałem do warsztatu, gnie czyszczą profesjonalnie DPF. Okazało się że stopień zabrudzenia DPF to 300, nie wiem czego bo nie widziałem jednostek. Gość mi powiedział, że czujniki powinny być ok, bo różnica ciśnień jest w porządku. jak już odebrałem auto po czyszczeniu to powiedzieli mi że jakiś przewód był pęknięty i była nieszczelność, i teraz wszystko będzie ok. Wyjechałem dziś od nich i co... to samo. Przejechałem już 80km, a auto ma te same objawy. Wentylator, brak wskaźników, pali jak smok, nie równo pracuje. Dzwonię do gościa, a on że niektóre auta tak się adoptują i potrzebują przejechać 300km i powinno być ok. Obawiam się, że znowu za 500-800km, zapcha mi się DPF.. Pytanie, czy ktoś tak miał???? Oczywiście poczekam do tych 300km, ale obawiam się, że ciągle są usuwane skutki a nie przyczyna usterki. JAk to dobrze zdiagnozować? Podpowiedzcie proszę. Dzięki
|