Odp: Wady i usterki wieku dziecięcego.
Wczoraj w śniegu i mrozie zrobiłem 500km. Dość bezproblemowo (poza informacją o niedziałającym przednim czujniku parkowania, ale był zabłocony, więc zakładam, że to powód).
Natomiast na tym mrozie prawie nie działa mi bezkluczykowe otwieranie drzwi. Wczoraj nie chciał mnie wpuścić, musiałem poszukać kluczyka... Dzisiaj po zakupach macałem go tam dobre kilka minut, zanim w końcu zaskoczył.
Miał ktoś z Was coś podobnego? Czy to możliwe, że tak się zabrudził, że przestał "widzieć" rękę? Czy niska temperatura?
Cały ukrok keyless jest właśnie w tym, że nie muszę zdejmować rękawiczek... a tu taki klops.
Problem jest przede wszystkim z otwieraniem - zamykanie jakoś działa.
|