Zdjąłem obudowę filtra powietrza dziś aby dojść do świec żarowych i zobaczyłem na drugim od lewej wtryskiwaczu olej w głębi. Czy może się tam skądś ten olej przedostać? Pierwsza myśl była moja że ktoś wlewając olej po prostu rozlał go i ów olej pozostał. Osuszyłem to miejsce , pojeżdżę trochę i będę monitorował co tam się dzieje.
Czy aby dojść do świeć żarowych muszę zdjąć kolektor ssący ? bo dziś jak patrzyłem to wygląda mi na to że muszę się go pozbyć aby je ujrzeć.
Na koniec dnia zrobiłem test. Uruchamiając transita nie podgrzałem go raz jak to do tej pory robiłem ale przekręcałem kluczyk kilka razy (czyli kilka razy go grzałem, z 5 razy) i o dziwo odpalił od strzała, troszkę nie równo pracował przez sekundę ale potem już było ok. Zobaczę jutro czy ów zabieg również okaże się skuteczny.
A czy przypadkiem gdyby np. jedna świeca żarowa była zepsuta nie powinna się palić lampa świec żarowych cały czas?
Zaobserwowałem jeszcze taką rzecz że jak jest zimny silnik to słychać stuki przy przekroczeniu 2tys obr , tak jakby wtryskiwacza ( brak samoadaptacji?) , jak auto lekko złapie temperaturę to problem zanika całkowicie i autko mruczy jak złoto. Mam kwity że dwa wtryskiwacze były regenerowane a dwa wstawiane nowe. Jakiś czas czemu zapytałem pompiarza w okolicy to powiedział że jak jest zaślepiony egr to wtryskiwacz będzie stukał na zimnym, pytanie czy miał racje
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.