To już niestety ryzyko zawodowe i kwestia kalkulacji, aczkolwiek umawiając się z klientem możesz się zabezpieczyć określając widełki zamiast jednej kwoty, szczególnie, gdy na oczy jeszcze nie widziałeś pojazdu i nie wiesz czy dostaniesz rupiecia.
Też mi się zdarzyło jechać na prostą robotę ze wstępnie oszacowanym kosztem, a siedziałem nie kilka godzin, a kilka dni i jeszcze trzeba było zmigrować dane z uszkodzonych dysków. Akurat ten klient widział, że sam zawinił, bo siedział obok i nie miał obiekcji, by więcej zapłacić, ale z drugiej strony mógł się wypiąć i najwyżej więcej bym do niego nie jeździł
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum..