Odp: Rozgrzewanie auta (wstępnie) na postoju
Problem w tym, że diesla na mrozie na jałowych obrotach (i jeszcze z grzaniem na full zapewne) nie rozgrzejesz, więc w rezultacie silnik jeszcze dłużej będzie chodził na zimno.
Jak odpalasz, dasz mu moment żeby, ot choćby zapiąć pasy czy upewnić się że lusterka są ustawione jak trzeba, to jadąc rozgrzejesz go skutecznie.
Tak więc jest to mocno różne przy benzynach a dieslach. Zresztą już raz widziałem u kumpla w Jeepie Grand Cherokee (4.7L) ile trwa rozgrzanie tego silnika. Nawet minutę "pyrkania" na podjeździe nie trzeba było żeby z nawiewów ciepłe powietrze leciało. To też uświadamia jak ogromne straty ciepła generują te silniki...
|