Odp: Rozgrzewanie auta (wstępnie) na postoju
Szkolenia to jedno, a rzeczywistość to drugie.
Mając 9 lat mondka z 1.8 duratec, który jak wiadomo niemal na masowa skalę bierze olej, zawsze w okresie chłodu stosowałam zasadę odpalenia auta i poczekania na postoju min 2 minuty, a w zime nawet kilkanaście. Potem spokojna jazda. Auto nigdy mnie nie zawiodło i nie dopadło go branie oleju. I nie chodzi tylko o nagrzanie kabiny, ale przede wszystkim o. rozprowadzenie dość gęstego, zimnego oleju. Ciekawe kto jeszcze pamięta czasy jak w silne mrozy dobrze było pchnac auto przed uruchomieniem na biegu żeby panewki lekko się przesmarowaly. Teraz każdy wierzy w cudowne właściwości olejów.
__________________
Były: Ford Escort 1.3 1993 r., Mondeo MK3 kombi 1.8 duratec 2003 r. vel Czarnuch, Focus MK2 1.6 2009 r. najlepszy kompan na kręte drogi.
|