Wielosezonowe gorzej hamują także w lato wg statystyk (w zimę to tylko bardziej widać). Czy warto uważać 2x bardziej przez cały rok czy mieć 2 komplety opon i je zmienić?
Wielosezonowe jest sens jak ktoś ma refleks i jeździ naprawdę mało. Żadna oszczędność nie jest warta świadomości że przez naszą winę ktoś ma uszczerbek na zdrowiu.
Argument że nie trzeba wymieniać, ile stracisz czasu na wymianę a ile na wolniejszą i bardziej uważna jazdę, więcej momentów gdzie auto nie wyjedzie bo się ślizga? Tak to oszczędność.
https://www.google.com/amp/s/auto.dz...dyear.html.amp