Auto ucieka w prawo po najechaniu na klocek drewna na autostradzie
Witam,
Szukam pomocy po wizytach w 3 warsztatach.
Problem : jadąc autostradą z prędkością ok 130 najechałem na kawał drewna przednim prawym kołem, coś wielkości 2-3 cegłówek . Z widocznych szkód niby niewiele się stało. Od razu musiałem zjechać i wymienić koło. Potem się okazało że felga była odkształcona. Żadnych uszkodzeń zderzaka, ani nic w nadkolu, aż byłem zdziwiony..
Niemniej po naprostowaniu felgi u wulkanizatora auto nadal samo uciekało w prawo. Pojechałem sprawdzić do kolejnego warsztatu sprawdzić geometrię, była prawie idealna, pan niewiele skorygował. Auto nadal znosiło. Inny mechanik radził że poduszka i łożysko na tym amortyzatorze trzeba wymienić co też zrobiliśmy. Problem nie minął.
Wygląda to tak że jeśli kierownicę trzymam na wprost to auto będzie jechało prosto bez problemu i wszystko gra. Natomiast jeśli puszczę kierownicę, to kierownica lekko w prawo minimalnie sama skręci i auto zacznie lekko uciekać w prawo.
CO mogę jeszcze zrobić, jakieś sugestie ze strony forum?
Dziękuję serdecznie za komentarze!
Marcin G
|