Cytat:
|
A co do meritum - ja osobiście jestem zwolennikiem hybryd plug-in od kilku już lat. Uważam je obecnie za dużo lepsze rozwiązanie niż "czysty elektryk" dokładnie z powodów wyżej już omówionych...
Dodam jeszcze swój - mam 2 hybrydy plug-in, w tym jedną eksploatuje żona. Jak sobie pomyślę, iż mogła by zapomnieć, iż elektryk ma skończony zasięg i potem "to kłopot" to nie zastanawiam się dalej i zostaję dla żony przy C-max Energi...
Dla siebie chciałem Kugę MK3 Plug-in hybrid, ale cena mnie niestety "otrzeźwiła"... Skończyło się na 2-letnim Mitsubishi Outlanderze PHEV (początek 2019 - po ichnim koleinym lifcie)... Za 2/3 ceny Kugi PHEV z właściwie analogicznymi cechami użytkowymi. Silnik spalinowy podobny - 2.4 litra wolnossąca benzyna na cyklu Atkinsona.
|
Właśnie, hybryda plug in to aktualnie optymalne rozwiązanie zapewniające korzystanie z opcji elektrycznej na codzień (miasto) i zabezpieczenie przy dalszych wyjazdach. Zresztą przy dłuższych jazdach silniki spalinowe są w miarę efektywne (koszt paliwa jest konkurencyjny). Niestety mają problem kosztowy wynikający z dublowania napędu i systemów zasilania (prąd i paliwo) - rośnie tez masa. Ale jak kogoś stac dzisiaj na elektryka to tym bardziej będzie go stać na plug-ina. Jełśi ceny elektryków będą się obniżać, to i ceny plug-inów tez będa się obniżać.
Atkinson jest bardziej efektywny, ale też moim zdaniem bardziej niezawodny niż opcja małego silnika z turbodoładowaniem i najczęsciej wtryskiem bezpośrednim. Zwłaszcza że do silnika turbo dochodzi najczęściej dwusprzęgłówka.