Cytat:
|
A co to ma wspólnego z tematem?
|
Teraz mogę powiedzieć bogatszy o nowe doświadczenie. Dziś w końcu i mi się udało pojechać na pierwszy przegląd w Polsce. S-MAX z Niemiec, wersja 5-os w dowodach 7-os.
Panowie diagności zaczęli go oglądać otworzyli bagażnik i czegoś szukają. Pytam się czego szukają, a oni że siedzeń i pasów (!). I powiedzieli że nie mogą mi go zarejestrować na 7 os. jak w dowodzie bo teraz wszyscy na przeglądach sprawdzają stan faktyczny samochodu.
Zacząłem z nimi lekko dyskutować i powiedzieli że od niedawna nie rejestrują i nie puszczają samochodów patrząc tylko na dowód, tylko sprawdzają ile rzeczywiście w tym samochodzie jest miejsc i czy są pasy. Gdybym miał chociaż wiszące pasy i otwory w podłodze to by może wbili 7-os.
Według nich gdybym teraz chciał mieć wersję 7-os to muszę założyć pasy i fotele w warsztacie, mieć na to fakturę/paragon i wykorzystać jeszcze nowe części (?!) a całość do sprawdzenia i legalizacji na okręgowej stacji kontroli.
Wspomniany wcześniej kolega w zeszłym roku miał problem na stacji "z kratką", bo nie była pełna za fotelami. Wtedy pomyślał że przerejestruje go na wersję 5-os. Kupił gdzieś pas (nie wiem czy nowy) zamontował wszystko posprawdzał i zaczął procedurę. Nie znam szczegółów ale powiedział, że odmówili mu ze względu na to że nie miał papierów ani na pas ani na robociznę. Ostatecznie kupił nową kratkę i pojechał na jej montaż do warsztatu. Tam mu powiedzieli żeby pojechał jeszcze raz w na inną stację i tam go puścili ze starą kratką, ale z pasem powiedzieli jak wyżej. Odpuścił zupełnie wersję 5-os.