No bo któregoś dnia po odpaleniu auta coś mi strzeliło/chrupnęło z przodu ale nie wiem czy wtedy już nie działały żaluzje. Teraz mogę tylko przypuszczać, że może kawałek lodu czy "cuś" podczas testu żaluzji wpadło między skrzydełka i zblokowało. Najważniejsze, że działają choć nie wiem czy do końca dobrze bo po odpaleniu żaluzja jest zamknięta ale gdy włączę klimę to otwiera się tak na 40% ( a chyba powinna całkiem). Pojeżdżę, poobserwuję i poczekam na wyższą temperaturę powietrza i zobaczę czy wtedy się otworzy na maksa. Póki co nie panikuję.
Edit: Kończąc temat tej mojej aktywnej żaluzji chcę tylko napisać, że nasze żaluzje w S-Max MK2 nie działają po prostu zerojedynkowo, czyli że się otwierają do końca i zamykają, lecz w zależności od potrzeb komputer decyduje na ile uchylić "motylki" i dlatego ostatnio miałem tylko częściowo otwarte. Dzisiaj we Wrocławiu było blisko 20 stopni ciepła i żaluzje otwierały się całkowicie (były poziomo). Tutaj jest fajna wizualizacja działania żaluzji.
https://www.youtube.com/watch?v=OdH6...ist=LL&index=1