Brak płynu chłodniczego w zbiorniczku wyrównawczym
Witam wszystkich fordziarzy 😀😅
Przeszukałem kilkadziesiąt stron forum i nie moge znaleźć problemu z jakim sie męcze.
Otóż mam problem w Fordzie Mondeo MK4 1.8 TDCi 125km. W weekend przed trasą postanowiłem sprawdzić stan płynów i zauważyłem że nie ma płynu w zbiorniczku wyrównawczym, wiec dolałem litr, akurat miedzy minimum a max. Ruszyłem w trasę było wszystko w porzadku, wskaźnik temperatury zatrzymał sie milimetr przed kreską srodkową i cały czas stał w miejscu. Wczoraj w trasie samochód złapał odpowiednią temperature. Miałem klimatyzacje ustawioną na 25 stopni a z nawiewów leciało zimne powietrze, pomyślałem że zepsuł się termostat i nie podaje ciepłego powietrza. Jednak po przekroczeniu 100 km/h odcieło mi moc, prędkość zaczeła spadac a wskaźnik temperatury bardzo szybko zaczął przesuwać sie do 120 stopni i auto samo zgasło po zatrzymaniu na poboczu. Zauważyłem ze nie ma płynu chlodniczego. Poczekałem z dobrą godzine z maską otwarta i auto wrociło do żywych, mogłem kontynuować jazdę. Dziś oglądałem dokładnie silnik i nie zauwazyłem zadnych wycieków.
Dodam jeszcze że jakiś czas temu mechanik powiedział mi że mam uszkodzona uszczelke pod głowica. Kupiłem test CO2 nic nie wykrył, tak samo jaķ korek od oleju, czy korek od zbiorniczka wyrównawczego, żadnego smaru, budyniu czy innej mazi nie ma. Jednak przy dokreconym korku na maxa węże robią sie bardzo sztywne i temeratura wolno rośnie. Podczas minuowych temperatur nawet po parunastu kilometrach silnik nie osiągał odpowiedniej temperatury, a przy lekko odkreconym korku problem z weżami i temperaturą znika, jednak pojawia sie z brak płynu w zbiorniczku. Czy ktoś miał podobną sytuacje, może zdradzić przyczyne i rozwiazanie lub poradzic co zrobic ?
Z góry dziekuje za odpowiedzi 😀
|